Dzisiaj jest piątek, 23 czerwca 2017 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 20 z dnia 16.05.2017

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
2 miliony zł do zwrotu
Nowy dyrektor Dolnej Odry
Czemu to nie obchodzi władz Chojny?
Kto nie szczepi dzieci?
Rozmawiali nie tylko o Swobnicy
Piszę o tym, co mi najbliższe
Czas na rybkę
Sport

Czemu to nie obchodzi władz Chojny?

„To mogłoby być bardzo piękne miejsce...” - ze smutkiem stwierdza wiele osób, idąc wzdłuż średniowiecznych murów miejskich Chojny. Powody do smutku od lat są dwa. Pierwszy ten, że zabytkowe mury są bardzo zaniedbane i rozsypują się w oczach, a na niektórych odcinkach nie ma już ich wcale. Mimo wielu obietnic władze miasta przez kilkanaście lat nie zrobiły w tej sprawie nic.


Drugi powód to ciągle zalegające przy murach śmieci - i stare, i nowe. To naprawdę wielki wstyd dla Chojny, że od tylu lat nie potrafi rozwiązać tego problemu, choć przecież - w przeciwieństwie do ratowania zabytku - nie wiąże się to z koniecznością szukania jakichś wielkich pieniędzy. Trudno wręcz uwierzyć, że w ogóle nie jest sprzątanych tyle miejsc w samym centrum, i to przy pełnej zabytków trasie, którą chodzą setki turystów. Za to mieszkańcy coraz częściej rezygnują ze spacerów po swym mieście, bo nie chcą się denerwować żenującymi widokami. Inna sprawa, że to sami mieszkańcy (choć zapewne nie ci, których to złości) wyrzucają tam śmieci i przykładają rękę do dewastacji murów. Na przykład za kościołem św. Trójcy średniowiecznymi cegłami rzucają w dzwon.

To dzikie wysypisko w centrum Chojny, blisko zabytkowych murów i kościoła Mariackiego

W sobotę Stowarzyszenie Historyczno-Kulturalne „Terra Incognita” zorganizowało kolejną społeczną akcję sprzątania wokół murów. Niespełna dwie godziny wystarczyły, by zapełnić śmieciami dziesiątki worków, choć zbierano tylko przy kilku odcinkach. Natrafiano też na dzikie wysypiska - największe między brzozową alejką a murami (na wysokości ul. Chrobrego). Leżą tam stare przegniłe meble oraz sterty pustych butelek i słoików. Za to nadal brakuje koszy na śmieci: na ścieżce przy murach jest ich za mało lub są już zniszczone, a w alejce nie ma ich wcale.


Na koniec uczestnicy sprzątania posilili się pieczonymi nad ogniskiem kiełbaskami. W akcję - oprócz członków Terra Incognita - zaangażowała się duża grupa uczniów chojeńskiej podstawówki pod opieką Wiesławy Koladyńskiej i młodzież z SOSW. Koordynatorką była Anna Komorzycka.


Organizatorzy dziękują Nadleśnictwu Chojna za przygotowanie ogniska, firmie Progres za sfinansowanie kiełbasy, piekarni MAXX za eklery, Odrze Chojna za wsparcie. Worki i rękawice przekazała gmina, która zadeklarowała wywiezienie zapełnionych worków.
Tekst i fot. Robert Ryss


Sprzątanie murów
Pustym zaułkiem poetów idą znudzone dzieci,
ucząc się życia dorosłych przekutego na śmieci
i zbierają do worków zapomniane już byty:
starą folię bez kształtu, telewizor rozbity.

Tupią buty na bruku, idąc ławą przy murze.
Przyglądają się dzieci swych dorosłych kulturze
i wrzucają do worków każdy przejaw tej wielkiej:
przemoknięty papieros, potłuczoną butelkę.

Nasiąknięte historią nie poddają się wcale,
przemierzając szlak miejski, jak przed nimi wandale
i zbierają, jak skarby, stare meble i śmieci,
myśląc z troską o murach, których nic już nie szpeci?
DoDoHa - 14.05.2017

do góry
2017 ©  Gazeta Chojeńska