Dzisiaj jest poniedziałek, 20 sierpnia 2018 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 28 z dnia 10.07.2018

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Oświatowe kontrowersje
Młodzież o obywatelskiej Unii
OSP dla dzieci i młodzieży
Rozsmakowywali się w Moryniu
Z psami dla psów
Nagrodzone filmy do Bani
Sport

Oświatowe kontrowersje

Wyniki zewnętrznego audytu finansów oświatowych w gminie Trzcińsko-Zdrój były 3 lipca przedmiotem obrad komisji oświaty tutejszej Rady Miejskiej.

Oprócz radnych obecni byli dyrektorzy szkół, grupa rodziców i nauczycieli. Wyniki przedstawił Łukasz Wielec - wiceprezes warszawskiej firmy Aesco, która dokonała audytu. Podkreślił, że analizie poddano wyłącznie finanse, a nie jakość kształcenia. Wnioski pokrywały się z audytem wewnętrznym, przeprowadzonym kilka miesięcy wcześniej przez zastępcę burmistrza Emiliana Osetka. Jak tłumaczył on na sesji 28 czerwca, jego wyniki były podważane, dlatego zlecono wykonanie analizy renomowanej firmie zewnętrznej. Kosztowało to 18 tys. zł.

Trzcińsko-Zdrój wydaje na oświatę aż 40 procent swego szczupłego budżetu. W 2017 roku było to 7,71 mln zł, a w bieżącym będzie 8,16 mln. Rządowa subwencja pokrywa trochę więcej niż połowa kosztów i wkład gminy w ub. roku wyniósł 40 proc., a w tym wzrośnie do 44 proc. Funkcjonuje tu pięć podstawówek, a liczba uczniów maleje. Jak ocenił Ł. Wielec, sieć szkół w gminie i liczba zatrudnionych nauczycieli są niedostosowane do zachodzących zmian. Bez konkretnych decyzji deficyt w oświacie będzie się pogłębiać. W porównaniu z podobnymi gminami jest tu więcej szkół, na które wydaje się wyższe kwoty, choć na te placówki przypada mniej uczniów. 85 procent kosztów to wynagrodzenia. Na koniec firma Aesco przedstawiła dwie propozycje. Pierwsza to przekazanie stowarzyszeniu najdroższej szkoły, czyli SP Gogolice. Wariant drugi to likwidacja szkół w Gogolicach i Stołecznej, a pozostawienie jedynie Góralic i Trzcińska.

Z wnioskami takimi nie zgodziła się nauczycielka z Gogolic Lidia Karpińska, podobnie jak dyrektorka tamtejszej placówki Barbara Dybczak. Podważyły one zwłaszcza dane, na których bazowała firma Aesco. Chodzi o zaniżoną liczbę uczniów obecnie i w prognozach na kolejne lata, a zawyżenie w Góralicach. Prezes Wielec tłumaczył się, że takie dane otrzymał z Urzędu Miejskiego. Dyrektorka SP w Stołecznej Wanda Angowska również oznajmiła, że zaniżona jest także liczba uczniów w jej szkole. Wiceburmistrz Osetek tłumaczył się, że takie dane przekazali sami dyrektorzy, ale ci twierdzili co innego. Obrady komisji zakończyły się bez rozstrzygnięcia i wyjaśnienia tych rozbieżności. Ł. Wielec zadeklarował, że po przekazaniu uwag jego firma zweryfikuje dane, choć zaznaczył, że końcowe wnioski dużo się nie zmienią.

Przewodniczący komisji Piotr Przytuła stwierdził, że przedstawiono jedynie propozycje i nie znaczy to, iż takie decyzje zostaną podjęte. - Po to mamy burmistrzów, żeby wyciągnęli gminę z problemów.

Jak już parokrotnie informowaliśmy, gmina Trzcińsko-Zdrój przeżywa bardzo głęboki kryzys finansowy. Do spłaty jest ponad 6 mln zł zadłużenia, którego własnymi siłami nie da się spłacić, bo nie widać źródeł zwiększenia dochodów i ratunkiem mogą być jedynie znaczne oszczędności. Na sesji w styczniu w przedstawionym przez burmistrza Zbigniewa Kitlasa planie oszczędnościowym głównym polem ograniczenia wydatków były szkoły.
Robert Ryss

do góry
2018 ©  Gazeta Chojeńska