Dzisiaj jest poniedziałek, 18 października 2021 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 08 z dnia 25.02.2014

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Nowe rozdanie - nowe pieniądze
Podróżować jest bosko
Zamek czeka na dokumentację
Remont będzie, ale nikt nie wie, kiedy
Awans komendanta
Trochę inna parafia
Moryńskie wydawnictwa
Medale rozdane
W nagrodę owczarek
Powstaje leśna trasa
Sport

W nagrodę owczarek

Rozmowa z chojeńską gimnazjalistką Aleksandrą Leddin, która po raz drugi została laureatką wojewódzkiego konkursu języka niemieckiego, plasując się tym razem w ścisłej czołówce finalistów. Ola jest uczennicą II klasy i ma szansę powtórzenia sukcesu w przyszłym roku.


„Gazeta Chojeńska”: - Jesteś po raz drugi laureatką i chyba w Chojnie do tej pory tylko Tobie to się udało, bo nie przypominam sobie podobnego przypadku. W roku ubiegłym zaskoczyłaś nas tym, iż jako uczennica II klasy już sięgnęłaś po ten tytuł.

Aleksandra Leddin: - Byłam wtedy w pierwszej klasie, a teraz jestem w drugiej.

- No to mnie zaskoczyłaś, bo byłem przekonany, że jesteś trzecioklasistką. Więc za rok też wystartujesz? To już nie będziesz miała zbytniej motywacji. Chyba że celujesz w pierwsze miejsce?

- Pani Mikołajczyk powiedziała, że w pierwszym roku mam zostać laureatką, w drugim znaleźć się w dziesiątce, a w trzecim w pierwszej trójce.

- To już wykonałaś plan na przyszły rok, bo zajęłaś ex aequo miejsce od 2. do 7. Pani Mikołajczyk przygotowywała cię do konkursu?

- Dwie panie: pani Monika Odróbka, która uczy mnie w szkole i pani Danuta Mikołajczyk, do której chodzę od paru lat na korepetycje.

- To jeszcze dodatkowo się dokształcasz?

- Tak, bo nie byłam zbyt dobra z ortografii i od paru lat ją szlifujemy.

- Zapewne ubiegłoroczne doświadczenie pomogło Ci przygotować się do obecnego konkursu. Zadania są chyba zbliżone?

- Tak, bo np. wiem, że zawsze będą pytania dotyczące krajów niemieckojęzycznych.

- Jak przebiega taki konkurs?

- Mamy 90 minut na odpowiedzi. Jest dużo zadań zamkniętych (zaznacza się prawidłową odpowiedź), a pod koniec zazwyczaj większe zadanie, np. napisać e-maila do kogoś albo - tak jak w tamtym roku - opisać sytuację w hotelu, że nie podobają się warunki i trzeba było napisać coś w rodzaju skargi do firmy.

- Więc to były sytuacje praktyczne, jakie mogą się każdemu zdarzyć?

- Tak i także oczywiście są zadania z gramatyki oraz - jak wspomniałam - wiedza o krajach niemieckojęzycznych, a więc oprócz Niemiec jeszcze o Austrii, Szwajcarii, Liechtensteinie czy Luksemburgu, w których też język niemiecki jest w powszechnym użyciu. Pytania mogą dotyczyć np. stolicy tych krajów czy sławnych osób. Tegoroczny konkurs był moim zdaniem trudniejszy.

- Ale doskonale sobie poradziłaś, bo do liderki zabrakło Ci 3 pkt. Zajęłaś miejsce ex aequo od 2. do 7. To wspaniały wynik. Nie ma co wybrzydzać, ale czy wiesz, gdzie się potknęłaś?

- Nie bardzo wiem, bo oddałam kartę, a nie pamiętam dokładnych odpowiedzi.

- Od kiedy uczysz się niemieckiego?

- Można powiedzieć, że od zawsze, bo tata jest Niemcem.

- To kto zna lepiej: tata polski czy Ty niemiecki?

(śmiech) - W dalszym ciągu ja niemiecki. To oczywiście duża zasługa taty, bo w domu rozmawiamy dwoma językami. Ale to jeszcze za mało, aby mieć sukces w konkursie. Trzeba jeszcze znać gramatykę, ortografię i mieć orientację na temat krajów, o których mówiłam.

- Tata chyba zadowolony?

- Nie tylko tata, ale mama też i panie nauczycielki, którym bardzo dziękuję za przygotowanie.

- Co Ci daje certyfikat laureatki?

- Dokładnie nie wiem, ale w szkole są dodatkowe punkty, celująca ocena z niemieckiego i zapewne to się liczy, gdyby się chciało iść do jakiejś szkoły niemieckojęzycznej. Zastanawiam się, czy właśnie nie wybrać się do takiej szkoły. Teraz świat jest otwarty.

- Czy masz inne zainteresowania oprócz szlifowania niemieckiego?

- Lubię rysować, czytać książki, a także zbieram kamienie półszlachetne lub szlachetne, gdy mam okazję.

- To bardzo kosztowne hobby?

- Trochę kosztuje, ale nie jest to biżuteria, bo interesują mnie kamienie jako minerały. Mam już sporą kolekcję.

- Jaką miałaś średnią w minionym okresie?

- Nie ma się czym chwalić.

- Cieszysz się, że są ferie?

- Oj, każdy się cieszy.

- Co będziesz robić?

- Opiekować się swym nowym psem – młodym owczarkiem niemieckim.

- Dostałaś w nagrodę za konkurs?

- Może trochę tak, ale chyba bardziej na urodziny.
Rozm. i fot. Tadeusz Wójcik

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska