Dzisiaj jest poniedziałek, 18 października 2021 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 10 z dnia 11.03.2014

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Burmistrz po przejściach kandyduje po raz piąty
Bociany już są!
Swobodnie o Swobnicy - krok następny
Dwie wieże
Zabytek: chluba czy kłopot?
Zabytki chronione
Czy będzie McDonald w Osinowie?
Tłusty czwartek, Popielec, psotne środopoście
Polsko-niemieckie zapusty
Nie zapraszają radnego
Co z tą wodą?
Sport

Burmistrz po przejściach kandyduje po raz piąty

Rozmowa z burmistrzem Cedyni Adamem Zarzyckim

„Gazeta Chojeńska”: - Czy sprawa korupcyjnych zarzutów wobec Pana jest już definitywnie zamknięta? 18 grudnia Prokuratura Apelacyjna umorzyła śledztwo, bo stwierdziła, że czynu nie popełniono. (Przypomnijmy, że chodziło o rzekome łapówki w wys. ponad 200 tys. euro, wręczane burmistrzowi przez firmę Apexim - red.).

Burmistrz Adam Zarzycki: - Ostatnio z prokuratury otrzymałem pismo, że 7 lutego wznowiła ona śledztwo w sprawie fałszywych oskarżeń wobec mnie. Postępowanie było zawieszone na czas zakończenia postępowania przez CBA i Prokuraturę Apelacyjną.

- To znaczy, że Pan oskarża tych, którzy Pana oskarżyli?

- Tak. Chodzi o dwie osoby. Ale po zapoznaniu się z aktami pozew może być rozszerzony.

- Nie zazdrości Pan czasem tym burmistrzom, którzy w swoich gminach co prawda nie mają takich pieniędzy jak Cedynia, ale nie muszą też przeżywać takich historii jak Pan?

- Nie zazdroszczę niczego żadnemu koledze wójtowi ani burmistrzowi. Każdy ma jakąś swoją sytuację. Startując w wyborach, wiedziałem, co mnie czeka. Przecież, jak pan wie, zanim zostałem burmistrzem, to tu były potężne wojny, blokady dróg itd. Mojemu poprzednikowi zorganizowano nawet referendum (Leszkowi Kaliszczukowi w 1995 roku - red.). To wszystko przez wielki kapitał i wielką szarą strefę w Osinowie, która sobie uzurpowała prawo do monopolu. Co by pan powiedział, gdyby w Osinowie działała tylko firma Canpol i burmistrz sobie tam jeździł, rozmawiał? Pewnie potraktowałby pan, że to jakaś mafia z burmistrzem na czele. A ja nie siedzę ani u jednych, ani u drugich, ani u trzecich. Gmina sprzyja wszystkim inwestorom, którzy mają jakieś pomysły i chcą budować. Ja i Canpolowi sprzyjam i nawet się dziwię, że nie podano mnie do prokuratury, że o 50 procent obniżyliśmy tej firmie czynsz za dzierżawę targowiska. Jak pan przejrzy wszystkie dokumenty i posłucha wypowiedzi obecnego radnego, który ciągle pisze jakieś wnioski, to zauważy pan, kogo on reprezentuje. Na pewno nie gminę. To wszystko jest zawsze wymierzone przeciwko komuś.

- Ale i tak udało się Panu, że w przygranicznym Osinowie pluralizm gospodarczy posunął się tak daleko, iż działa chyba aż sześć stacji paliw, a w gminie Chojna w też przygranicznym Krajniku cały czas tylko jedna.

- Nie chcę tego porównywać. Każda gmina ma swoją specyfikę. Nie wiem, czy w Krajniku są tereny na inne stacje paliw. Ja nie ściągnąłem tu żadnej firmy, tylko spróbowałem stworzyć warunki, żeby te firmy tu wchodziły. Ale niektóre firmy były przez innych przepędzane i zniechęcane, jak teraz ABJ. Parę tygodni temu widziałem aż łzy w oczach jednego z przedstawicieli tej spółki. Jest walka o rynek i nieczysta konkurencja. Ze mną też tak próbują: „Ukatrupić go, bo spadły nam obroty, a jak będziemy mieli swojego, to wykosimy innych”.

- Czy zmiany personalne w firmie ABJ nie będą rzutowały na umowę dzierżawy targowiska?

- Nie. Już to sprawdziłem. Ja mam umowę ze spółką ABJ, a nie z poszczególnymi udziałowcami.

- Firma wywiązuje się z zobowiązań?

- Na dzisiaj tak. Wpłacili z góry ośmiomiesięczny czynsz (492 tys. zł - red.) i rozkręcili inwestycje: duży parking i wjazd. Mogą być pewne opóźnienia, bo firma musi dostosować się do zaleceń inspektora nadzoru budowlanego. W każdym razie od momentu wyboru nowego administratora targowiska ja mam spokój z kupcami. Są też zainteresowani kolejnymi stoiskami wokół nowego parkingu.

- Według najnowszych danych Powiatowego Urzędu Pracy najwięcej bezrobotnych jest w Cedyni i Chojnie, a więc w gminach, w których z racji przygranicznego handlu bezrobocie powinno być najmniejsze. Czym to tłumaczyć? Szarą strefą?

- Tak jest. Nie chcę się wypowiadać na ten temat, bo od tego są inne instytucje, takie jak choćby PUP. Dałbym sobie ogolić głowę, że w rzeczywistości bezrobotnych jest tu przynajmniej o połowę mniej.

- Jakie będą największe tegoroczne inwestycje w gminie?

- Oczyszczalnie przydomowe na wsiach.

- W jakim procencie skanalizowana jest Cedynia?

- Sama Cedynia w 99,9 proc., a cała gmina, po wybudowaniu tych przydomowych oczyszczalni, będzie w 60 procentach.

- W jesiennych wyborach będzie Pan kandydował na piątą kadencję?

- Oczywiście, że tak! Dopóki mi zdrowie pozwala, rozumu i pomysłów nie brakuje, to będę startował. Znam każdy kamień w tej gminie. Jak mnie ludzie wybiorą, to będę dalej pracował tak, jak pracuję. Będę nielubiany przez takich, którzy chcą kręcić i kombinować, a lubiany przez tych, którzy szanują pracę, uczciwość i rozwój gminy.
Rozm. Robert Ryss

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska