Dzisiaj jest czwartek, 20 lipca 2018 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 24 z dnia 12.06.2018

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Pogłębia się kryzys w Trzcińsku
Językowi niepatrioci
W sobotę festyn z zabytkami
Chojna miała 8-9 czerwca swoje święto
Uhuru znaczy wolność
„Psijaciele” zapraszają na piknik
Cedyński Park okiem kamery
Sport

Pogłębia się kryzys w Trzcińsku

Kolejną uchwałę o zaciągnięciu kredytu konsolidacyjnego podjęła 7 czerwca Rada Miejska Trzcińska-Zdroju.

Podobną uchwałę przyjęto już 30 stycznia, jednak do tej pory kredytu nie zaciągnięto. Jak tłumaczył radnym zastępca burmistrza Emilian Osetek, gmina była już o krok od ogłoszenia przetargu dla banków, jednak nic z tego nie wyszło - głównie dlatego, że od stycznia dwa razy zmienił się skarbnik gminy i czekano na wybór nowego.

Kredyt konsolidacyjny przeznaczony jest na spłatę wszystkich dotychczasowych kredytów, ale na dogodniejszych warunkach, gdyż raty rozłożone byłyby aż do 2033 roku. Dlaczego teraz ponownie burmistrz przygotował projekt uchwały o takim kredycie? Otóż zwiększyła się jego kwota: z 6,050 mln zł w styczniu do 7,200 mln obecnie. Przyczyną jest to, iż choć w uchwalonym w styczniu tegorocznym budżecie gminy przewidziano dochody większe od wydatków, to po niespełna sześciu miesiącach musiano zweryfikować ten plan, gdyż pojawił się deficyt w kwocie ponad 1,084 mln zł. Obecnie wstrzymane są wszystkie inwestycje.

Na sesji 7 czerwca opozycyjni radni: przewodnicząca Maria Woźniak, wiceprzewodniczący Robert Kowalski i Zdzisław Iwanicki oznajmili, że czują się oszukani przez twórców budżetu. R. Kowalski zgłosił wniosek, by kredyt konsolidacyjny objął tylko stare długi, bez tegorocznego zadłużenia, czyli by opiewał nie na 7,200 mln, lecz na 6 mln. Przekonywał, że już w przeszłości bezczynność burmistrza doprowadziła do tego, iż branie kredytu na pokrycie kredytu nic nie dało i teraz też nic nie da, bo jest rok wyborczy i dalej będzie bezczynność, to znaczy brak odważnych decyzji oszczędnościowych.

Nowa skarbniczka gminy Jolanta Staruk wyjaśniała, że nie ma na czym zrobić oszczędności, a bez kredytu na całość zobowiązań gmina nie będzie miała na nic pieniędzy, a są przecież zawarte umowy np. na wywóz śmieci, utrzymanie zieleni czy umowy z OSP. Już teraz na ekwiwalenty dla strażaków wypłacono ponad 97 proc. kwoty zaplanowanej na cały rok. Radny Iwanicki spytał, czy nie było wiadomo o tych wydatkach podczas układania budżetu.

Nie przeszedł wniosek R. Kowalskiego, by kredyt nie obejmował tegorocznego deficytu. Głosowało za tym sześciu radnych i tylu samo było przeciw, a dwóch wstrzymało się. Po chwili za uchwałą z kwotą 7,200 mln było siedmiu radnych, czterech przeciw, a trzech wstrzymało się. Kredyt ma być spłacany w latach 2019-2033, a zabezpieczeniem będzie weksel in blanco i ustanowienie hipoteki na gminnych nieruchomościach.

Teraz do realizacji uchwały gmina musi znaleźć bank, który zechce udzielić kredytu.
(rr)

do góry
2018 ©  Gazeta Chojeńska