Dzisiaj jest niedziela, 12 lipca 2020 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 13 z dnia 24.03.2020

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Żegnamy się z Wami po 30 latach
Pożegnanie z gazetą
Chojeńska mediapolis
Kalendarium „Gazety Chojeńskiej”
Stan epidemii i nowe obostrzenia
Konsultant wojewódzki o kontakcie z przychodniami
Jak podczas pandemii działa sąd?
Czas wirtualnych przyjaciół
Między wiarą a fanatyzmem
Operacja uratowała mu życie,
ale nie może wrócić do domu

Sport

Między wiarą a fanatyzmem

Wiele osób oburzyły skierowane do wiernych słowa szczecińskiego arcybiskupa Andrzeja Dzięgi: „Nie lękajcie się sięgać z wiarą po wodę święconą”. Zachęcał on też do przyjmowania komunii świętej do ust, bezpośrednio z rąk kapłana. Była to odpowiedź arcybiskupa na apele, by w obliczu pandemii unikać niedzielnych mszy w kościele.

Można się tymi słowami oburzać, ale można też potraktować je jako coś pouczającego, a nawet oczywistego. Otóż nie sądzę, aby wymyślanie arcybiskupowi od idiotów miało sens, albowiem postawy takie jak jego nie mają wiele wspólnego z poziomem intelektualnym i występują także u osób bardzo inteligentnych. Nie idzie tu bowiem o inteligencję i wiedzę naukową, lecz o wiarę. Jeśli ktoś wierzy, że woda święcona i ręce kapłana to coś nadnaturalnego, uświęconego czy wręcz świętego, to trudno mu przyjąć do wiadomości, że tą drogą można drugiego człowieka skrzywdzić, zarażając groźną chorobą. Tym bardziej jako najgorsza herezja zostanie potraktowana opinia, że wirusa może przenosić komunia, czyli dla katolików największa świętość: Ciało Chrystusa.

Jednak nie ma tu prostego podziału, że głęboko wierzący katolicy mają na ten temat takie przekonania, jak arcybiskup Dzięga, a kto jest niewierzący, to to wyśmiewa. Otóż ostre różnice zdań występują w gronie samych katolików. Np. na stronie deon.pl (określającej się jako największy katolicki portal w Polsce) ksiądz jezuita Dariusz Piórkowski w tym samym czasie przekonywał, że „Ciało Pańskie nie traci właściwości chleba. Święte postaci mogą się zepsuć, jeśli będą pozostawione w niesprzyjających warunkach”. „Wiara nie może się sprzeciwiać ani rozumowi ani zdobyczom nauki. Nie możemy przeciwstawiać Eucharystii biologii i wiedzy, którą dzisiaj posiadamy. Jeśli tak będziemy robić, ośmieszymy przed światem i Boga, i Kościół” – oznajmił jezuita.

Jak więc widać, w sporze o zagrożenia koronawirusem prosty podział na wierzących i ateistów nie jest adekwatny. Lepiej chyba wydzielić podgrupę fanatyków – ale zarówno wśród teistów, jak i ateistów.

Dlaczego historia z arcybiskupem Dzięgą jest pouczająca? Bo pozwala lepiej zrozumieć to, co nas od lat tak zdumiewa: wyciszanie czy nawet usprawiedliwianie przestępstw seksualnych popełnianych przez księży. Skoro ktoś głęboko wierzy, że Kościół jest mistycznym Ciałem Chrystusa, to każde wypominanie wewnątrzkościelnych zbrodni będzie traktował jak bluźnierstwo. A także – last but not least – jako próbę burzenia jego głęboko zakorzenionej tożsamości, której przebudowa nikomu nie przychodzi łatwo i bez bólu.

Co do fanatycznej wiary w moc wody święconej i świętych rąk kapłana, to można by tu dużo mówić o obronie przez duchownych swej szamańskiej władzy, sprawowanej nierzadko poprzez brzydki moralny szantaż za pomocą bezkrytycznie pojmowanych księżych atrybutów, jak właśnie święcona woda czy sakramenty.

Przypadek abp. Dzięgi pouczający jest jeszcze i w szerszym wymiarze. Miliony Polaków od lat zdumiewają się, że miliony innych Polaków ciągle głosują na PiS. Pytają samych siebie, co jeszcze bardziej podłego i obrzydliwego mógłby zrobić PiS, żeby stracić poparcie społeczne. Otóż nie jest to właściwie postawione pytanie, bo znowu mieszają się tu dwa różne porządki: racjonalne argumenty i fanatyczna wiara. Biorąc pod uwagę ten drugi porządek, PiS może robić co zechce, nawet najohydniejsze rzeczy, a poparcia i tak nie straci. No bo jak ma stracić, skoro Jarosław Kaczyński powiedział o sobie: „We mnie jest czyste dobro”. Kto w to uwierzył, zawsze będzie na niego głosował.
Robert Ryss

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska